Kingpin Best Deals

Blogować, nie blogować, o czym blogować – oto jest pytanie?

Kiedy prawie rok temu zdecydowałam, że zakładam blog – miałam wizję

Wizję tego, że będę pisać o różnych fajnych rzeczach, które mnie kręcą. Takich nieco miej typowych (jak na kobietę), nie o ciuchach, nie o makijazu, nie o dzieciach… Tylko o filmach, ksiażkach, gadżetach… o komputerach, telefonach, fajnych aplikacjach, których używam.

Dodatkowo, planowałam wpisy recenzenckie dotyczące kosmetyków, bo ta część mojego życia nabrała sporych rumieńców i dość niespodziewanie dla mnie odkryłam, że coraz częściej jestem zapraszana do różnych kampanii bądź wybierana na ambasadorkę jakiegoś produktu, więc przyszedł czas na to, aby moje opinie przedstawiac w formie znacznie bardziej rozbudowanej, niż zdjęcie i 2 zdania na Pinterest

Taki był plan…

Niestety, w praniu, okazało się, że kiedy przychodzi do pisania o tym co mnie najbardziej ekscytuje – po prostu nie daję rady… nie udaje mi się zebrać wystarczajacej ilości informacji, które dałyby się przełożyć na fajny post technologiczny 🙁 . Więc wpisów nie ma, bo nie chcę wieszać przeglądu prasowego czy kolażu zdjęć, bez treści.

Mało mam książek, które z czystym sumieniem mogłabym zrecenzować i polecić, a poza tym nie jestem krytykiem literackim… Wieszanie postu z treścią „fajna książka” zdecydowanie nie jest tym, o co mi chodziło.

Z filmami jest nieco lepiej, bo staram się raz na jakiś czas wieszać listę moich polecanych i nie polecanych – już sama lista jest chyba wartościowa, nie każdy słyszał o każdym filmie czy serialu, więc takie wpisy czasem robię i robić będę …

W rezultaci, na blogu jest najwięcej wpisów kosmetycznych. O kremach, szamponach, podkładach… o moich wrażeniach z różnych zabiegów kosmetycznych. Wpisy są czytywane, komentowane nawet, ale … ale to nie jest sens mojego życia, nie o tym (wyłacznie) chciałam pisać. Nie chciałam prowadzić blogu kosmetycznego li tylko, bo to tylko kawałek mojego życia…

Znacznie większa jego część mieści się po prostu w internecie – grzebię sobie w newsach technologicznych, oglądam filmiki z gier, wyszukuję informacje o promocjach growych właśnie, dla moich Panów.  Przeszukuję Pinterest w poszukiwaniu fajnych przepisów kulinarnych. Czytuję blogi urodowe szukając informacji o tym jak dbać o włosy kręcone. Recenzuję produkty i usługi. Udzielam się w programach badań opinii klienckich. Prowadzę fanpage o Minecraft, dużo czasu poświęcam w internecie również swojej dzielnicy, dla której m.in. prowadzę portal informacyjny… Jednym słowem jestem siedzącym non-stop w internecie „nolifem” 😉  i o tym chciałam pisać…

Próbowałam pisać również nieco bardziej prywatne wpisy, o tym co mnie denerwuje, co mi się podoba, nie podoba, co sądzę na różne tematy… To też nie wyszło do końca tak jakbym sobie tego życzyła – niektóre moje wypowiedzi na blogu spotkały się z nie całkiem życzliwym odbiorem członków mojej rodziny 🙁 . Zarzucono mi, że zbytnio się „obnażam”, że nie powinnam pisać o prywatnych sprawach… Hmmm…

Szukając pomysłu na blog, przeglądałam ostatnio swój Instagram i tam z zaskoczeniem odkryłam, że przynajmniej połowa wrzucanych przeze mnie fotek to … jedzenie. Fotki tego co ugotowałam… Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest tego aż tak dużo… OK, jedzenie jest również bardzo ważną częścią mojego życia. Kocham jeść, lubię gotować… może więc powinnam blogować o jedzeniu?

ScreenShot034Problem w tym, że gotuję „z natchnienia”.  Nie potrafię gotować z przepisy, nie jestem w stanie trzymać się miar i wag – dla mnie istotne są użyte składniki i ich proporcje, a nie wagi czy objętości płynów. W swoim gotowaniu zawsze coś zmieniam (w stosunku do przejrzanego przepisu), dodaję, ujmuję, zmieniam przyprawy. Przepisy kulinarne (na przykład te zbierane na Pinterest) są dla mnie inspiracją. Czytam, przeglądam, zaglądam do lodówki i na bazie tego co w niej znajdę tworzę coś własnego, niepowtarzalnego.

I nigdy nie zapisuję przepisu 😉 wiec bardzo niewiele dań udaje mi się później odtworzć dokładnie ;-). Dlatego blogowanie o gotowaniu prawdopodobnie byłoby problematyczne… gotowanie to dla mnie pasja i natchnienie, a nie nużące zapisywanie przepisów.  A kto by chciał czytać przepis, w którym będzie lista składników, ale bez ilości? Ktoś chciałby? Pewnie nie…

Wychodzi więc na to, że powinnam blogować o kosmetykach, bo to bezpieczny temat. Temat, na którym nieco się znam, temat który nie wzbudzi kontrowersji w domu… Problem w tym, że ja zdecydowanie nie chcę być jeszcze jedną, banalną, blogerką kosmetyczną 🙁 .

Owszem, nie mam nic przeciwko temu, aby od czasu do czasu zrecenzować jakiś produkt (kosmetyczny też) czy usługę, ale to miał być blog, a nie encyklopedia produktów kosmetycznych … Blog w sensie wyrażania swoich opinii na różne tematy, a nie tylko o kremach >:( .

Stąd spore przerwy we wpisach na blogu w ostatnim czasie. Walczę ze sobą, z myślami i pomysłami. Próbuję coś stworzyć, coś zmienić, znaleźć swoją ścieżkę pisania na blogu… Ścieżkę, która doprowadzi mnie do tego, że siadając przed komputerem nie będę natychmiast od niego się odrywać pod byle pretekstem, byle tylko nie musieć pisać znowu notki o kupionym przeze mnie kremie… Ścieżki, która spowoduje, że każdy wpis będzie o czymś innym, że będzie ciekawy dla mnie i czytelnika…

Szukam… myślę… próbuję… Na razie nie rezygnuję, ale nie ukrywam, że kryzys jest…

Chętnie usłyszałabym, co myślą o blogu jego czytelnicy. Czy jest coś czego Wam na blogu brakuje? Co chcielibyście w nim znaleźć, czego nie ma, czego jest za dużo… Bo utknełam i strasznie ciężko mi się odnaleźć, a bardzo nie chciałabym porzucać tego projektu, teraz kiedy już się za niego wzięłam po latach namawiania mnie, do pisania, przez mojego B. 😉 .


No, ale koniec marudzenia, teraz kilka zapowiedzi – śledzący fanpage wiedzą już, że w tym roku zostałam ponownie wybrana Ambasadorką Le PetitMarseillais, więc możecie spodziewać się za czas jakiś relacji z mojego udziału w kampanii oraz opinii o nowościach, które mam okazję testować. A w międzyczasie możecie śledzić założony na fanpage album poświęcony tejże kampanii.

lpm

Niedługo pojawi się również kolejny wpis „jedzeniowy” – jako Ambasadorka Serenady (dzięki Streetcom) mam przyjemność karmić siebie, swoją rodzinę i przyjaciół przysmakami z serem Salami i będę o tym pisać. Zaś zanim pojawi się relacja z całej kampanii na blogu, możecie oczywiście śledzić przebieg kampanii w albumie na fanpage.

20150426_140738

Na Facebooku zapowiadałam również, że dzięki wizaz.pl będę miała okazję przetestować nowy dezodorant Garnier Neo – spodziewajcie się recki, kiedy już do mnie dotrze przesyłka.

ScreenShot020

Zapowiadałam również jakiś czas temu recenzje różnych innych kosmetyków, kupionych przeze mnie – te wpisy pojawią się zapewne, stopniowo, w momentach, gdy nie będę zbyt zaangażowana w różne kampanie. Z pewnością możecie spodziewać się wpisu o produktach Dr Irena Eris – to moja nowa miłość i zamierzam o niej opowiedzieć nieco obszerniej, odrębnym postem.

20150427_163013

Oddzielny post zamierzam poświęcić również kosmetykom, które miałam przyjemność otrzymać od Biosna, jak również od Venus.

Kosmetycznie będzie wiec nadal, ale zdecydowanie upieram się przy tym, żeby pisać też o innych sprawach, bo uroda nie jest sensem mojego życia, o nie ! 😀

 

A tymczasem – miłego, choć okropnie mokrego 🙁 dnia!

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

3 komentarze

  1. Mój pomysł na bloga urodził się właśnie od jedzenia i pomimo rozszerzania tematyki nadal jedzenie króluje. Polecam, pisanie o jedzeniu jest smakowite i mobilizuje do gotowania nowych potraw, a poza tym ja bardzo często wracam do swoich przepisów własnie poprzez bloga

    Post a Reply
    • Dzięki za podpowiedź… problem w tym, że ja nie „używam” przepisów… 🙁

      Post a Reply
  2. Nie zawsze jest jakbyśmy chcieli 🙂 Wpis nam się nie podoba, opinia innych, ale blog to Twoje miejsce. Nie musisz ograniczać się do jednej kategorii. Nikt nie powinien Ci narzucać co pisać, a czego nie 🙂

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 + 6 =

%d bloggers like this: