Kingpin Best Deals

Czego potrzeba na Saskiej Kępie?

To będzie wpis inny niż wszystkie… no dobra, nie niż wszystkie, bo o życiu na Saskiej Kępie już wspominałam na blogu.

Ktoś pewnie się przyczepi, że prywata, reklamowanie swoich innych stron, ale … ale mam to w nosie, sprawa jest „warta świeczki”, więc piszę 🙂 .

Mieszkam na Saskiej Kępie, w Warszawie. Pięknej, zielonej, zazwyczaj spokojnej Saskiej Kępie. W miejscu, które ma charakter małego miasteczka, gdzie ludzie się znają, mówią sobie dzień dobry, przyjaźnią się… W miejscu, które znajduje się całe 5 minut od ścisłego centrum stolicy, więc od dawien dawna jest bardzo pożądaną lokalizacją do mieszkania i zakładania biznesu. W miejscu, gdzie mieszkania „chodzą” po kilkanaście tysięcy za metr kwadratowy 🙁 , a czynsze dla przedsiębiorców co i rusz „zabijają” nowopowstające sklepy, knajpy, usługi…

Kocham tę moją Saską Kępę, uwielbiam jej nieco małomiasteczkowy charakter… Z tej mojej miłości, w 2009 roku powstał prowadzony przeze mnie serwis informacyjny o Saskiej Kępie, dla mieszkańców i nie tylko. Uznałam, że pewnie mało kto nadąża za zmianami na Kępie, wiec warto stworzyć w internecie stronę, w której można będzie sprawdzić czy i gdzie jest na Kępie jakieś miejsce/usługa, co się zamknęło, i co się będzie u nas działo… Serwis ma się dobrze, w odróżnieniu od biznesów na Kępie, i prowadze go już 6-ty rok…

I frustruje mnie to, że co chwila niemalże, muszę w serwisie zaznaczać, że coś się zamknęło, zlikwidowało… Bo znika i zamyka się. Zamyka się, bo na Kępie są kosmiczne czynsze i przedsiębiorcy nie są w stanie zarobić. Ale nie tylko dlatego. Również dlatego, że Kepa jest „modna”, więc co i rusz powstają tu banki, knajpki, sklepy z naturalnymi kosmetykami, czy żywnością organiczną… Tak jakby inwestorzy uważali, że mieszkający na Kępie to wyłącznie osoby z wyjątkowo grubymi portfelami, które będą nieustannie szastać gotówką…

A przecież to nieprawda. Owszem, powstało i powstaje tu wiele nowych budynków mieszkalnych typu „apartamentowiec”, gdzie mieszkania kosztują niewyobrażalne kwoty. I mieszkania te są kupowane. Ale nie każdy kupujący mieszkanie w apartamentowcu na Kępie „śpi na pieniadzach”. Sama znam osoby, które „zarżnęły się” finansowo, tylko po to aby takie mieszkanie mieć i na co dzień oszczędzają na wszystkim, nie wydają pieniędzy, nie chodzą po knajpach, a zakupy robią na bazarku, czy w najtańszych sklepach.

A poza tym to nie wszystko – nadal jednak wiekszość mieszkańców Kępy, to „starzy” mieszkańcy. Starzy w sensie „stażu” na Kępie – mieszkają tu od wojny, lub nawet wcześniej, a nie kupili w ostatnich latach drogiego mieszkania – i starzy w sensie wieku… Na Kępie jest bardzo wielu emerytów i, jak się można domyślić, całkiem spora część z nich nie ma kilkunastotysięcznych emerytur i nie stać ich na bywanie w nowopostających na Kepie miejscach czy sklepach…

Ja również należę do tej „starej gwardii” – moja rodzina mieszka na Kępie od przeszło 60-ciu lat… Zaliczam się również do osób z raczej umiarkowanym dochodem – OK, czasem stać mnie na to aby gdzieś wyskoczyć, ale nie mogę powiedziec, że robię to bardzo regularnie i z całą pewnością rzadko robię zakupy w drogich butikach, mydlarniach, sklepach w drogimi winami itd. Staram się co prawda, w ramach mojej definicji patriotyzmu lokalnego, zostawiać możliwie dużą cześć dochodów w miejscach na Kępie, ale nie ukrywam, że robię to raczej w tańszych sklepach i punktach usługowych, te droższe odwiedzając zdecydowanie rzadziej…

I sądzę, że takie podejście prezentuje duża większość mieszkańców Saskiej Kępy. Chcemy wspierać lokalny biznes, ale tylko taki na który nas stać, i którego chcemy/potrzebujemy… Nie dziwota więc, że co parę dni niemalże zamyka sie kolejna restauracja, barek, sklep z droższym asorytymentem… Niestety padają też tanie usługi, z powodu horrendalnych czynszy…

Frustruje mnie to i złości. Uznałam więc, że spróbuję sobie i biznesowi na Kępie pomóc, wykorzystując do tego mój serwis internetowy http://SaskaKepa.info oraz jego fanpage na Facebooku.

Stworzyłam ankietę dla mieszkańców, ankietę w której pytam o to, czego mieszkańcom na Kępie brakuje.

Ankieta jest otwarta dla wszystkich posiadaczy kont na Fb, można w niej zaznaczyć zaproponowane przeze mnie brakujące punkty lub dodać własne. Jeśli ktoś nie chce odpowiadać w ankiecie (gdyż jest to aplikacja facebookowa, która prosi o zgody i dostępy do kontaktów, lajków i innych takich), może (i jest to przeze mnie mile widziane) zagłosować poprzez skomentowanie wpisu z linkiem do ankiety, który znajduje się na fanpage, czy wręcz komentując wpis z linkiem do ankiety, który znajduje się w serwisie SaskaKepa.info. Możliwości jest wiele, link udostępniłam również w grupie Przyjaciół Saskiej Kępy i komentarze tam dodawane również postaram się zebrać później, robiąc analizę głosów.

Bo plan jest taki, aby za jakiś czas (ankieta nie ma założonego terminu ważności) zebrać te głosy i komentarze, i opublikować w formie raportu, spisując wszystkie glosy na zaproponowane przeze mnie brakujące miejsca oraz dopisując te zasugerowane przez głosujących (zarówno te z samej ankiety, jak i z komentarzy w różnych miejscach).

I może… może, ktoś kto planuje wynajęcie „zwolnionego” lokalu na Kępie zajrzy do tych wyników i zamiast „fundować” nam kolejną winiarnię otworzy powiedzmy … sklep rybny… albo orientalny… albo pasmanterię, czy punkt z usługami wszelkimi w 1 miejscu itp. Cokolwiek, byle z listy tego, czego mieszczańcy chcą i potrzebują…

I może … może taki biznes pożyje na Kępie dłużej niż klika miesięcy?

Tego sobie oraz wszystkim mieszkańcom Saskiej Kępy (i przyszłym inwestorom) goraco życzę. A Was jeszcze goręcej namawiam do podawania dalej informacji o ankiecie (nawet jeśli nie mieszkacie na Kępie, czy w Warszawie) – pomóżcie nam wpłynąć na to, co w naszej okolicy będzie powstawać!

 

Ankieta: LINK
Wyniki (na bieżąco): LINK
ScreenShot046
Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five − two =

%d bloggers like this: