Dove Youthful Vitality – kosmetyki do włosów „dojrzałych” ?

Całkiem niedawno, tuż przed swoimi urodzinami dowiedziałam się, że zostałam jedną z wizażanek, które będą testować nowe kosmetyki do włosów od Dove. Bardzo się ucieszyłam, bo od dawna poszukuję kosmetyków idealnych, które zadbają o moje nie młode już, farbowane, cienkie, delikatne i kręcone włosy.

Do testów otrzymałam szampon, odżywkę do spłukiwania oraz odzywkę/serum/krem BB, bez spłukiwania. Dołączona instrukcja mówiła wyraźnie, że należy używać zestawu w komplecie, więc tak też uczyniłam i tak będę recenzować.

Zestawu używam 2 tygodnie i choć to dość krótko, to w tym konkretnym wypadku mogę śmiało go zrecenzować, bo już od pierwszego użycia mogłam stwierdzić czy i jak działa!
dove2

Jak zatem wypadły w moich testach kosmetyki do włosów z serii Dove Youthful Vitality?

Kosmetyki z tej serii są naprawdę świetne. Już po pierwszym myciu włosów mi „przybyło” tak jakby o połowę, są gęściejsze i bardziej sprężyste. Produkty są bardzo wydajne, przyjemnie pachną.

Szampon jest dość gęsty, nie trzeba nakładać dużej ilości, pieni się delikatnie. Jest bardzo łagodny, po użyciu zostawia włosy gładkie i śliskie, nie takie „tępe” jak to się czasem zdarza. Sądzę, że można by je bez problemu rozczesać, nawet bez odżywki –  jak tego nie robię 😉 bo moje włosy są bardzo delikatne.

Odżywka bez spłukiwania jest dość gęsta, ale łatwo się nakłada i bezproblemowo spłukuje, nawet chłodną wodą, co jest dużą zaletą. Po jej zastosowaniu włosy są idealnie gładkie i rewelacyjnie łatwo się rozczesują.

Serum/krem BB jest bardzo wydajny. Z instrukcji wynika, że należy użyć 4-5 „psiuknięć” z dozownika, ale na moje włosy (do łopatek) wystarcza 3-4 psiuknięcia – 5, to zdecydowanie za dużo.

Jeśli chodzi o uwagi krytyczne, to mam właściwie tylko 2:

  1. szampon i odżywka do spłukiwania są w tubkach – wg mnie, to nie jest najszczęśliwszy pomysł, pod prysznicem tubki nie są tak wygodne jak butelki czy opakowania z dozownikiem. Z drugiej strony oba produkty są dość gęste, więc mogę sobie wyobrazić, że inne opakowanie mogłoby sprawiać problemy z wydobyciem produktów, zwłaszcza pod koniec opakowania… ale tym nie mniej, ja wolę inne opakowania 🙂 i już.
  2. Niestety produkty Dove Youthful Vitality nie do końca sprawdzają się przy włosach kręconych (takich jak moje). Owszem zdecydowanie i zauważalnie dodają objętości i to „od pierwszego kopa”, ale moje kręcone włosy przestały się po nich całkowicie kręcić, a zamiast tego zaczęły koszmarnie puszyć i plątać i po raz pierwszy od bardzo długiego czasu mam problemy z „kołtunami” 🙁 .

Ponieważ mam w zwyczaju przekazywać swoje kosmetyki dalej, do testów – przekazałam zestaw mojej mamie (włosy „dojrzałe”, ale proste) i ona z całą pewnością będzie kupować je w przyszłości, bo przy jej prostych włosach sprawdziły się już całkiem idealnie 🙂 . Jej włosy również są znacznie bardziej gęste, są gładkie, miękkie i po prostu „jak nowe”.

Ja zaś nie planuję kupowania zestawu Dove Youthful Vitality dla siebie, w przyszłości, bo choć dodał mi włosów, to „zabił” moją ulubioną ich cechę – loki. Nie mniej jednak, doświadczenie z nowymi kosmetykami od Dove napawa mnie nadzieją i choć nie kupię tej serii, to z niecierpliwością czekam na kolejny produkt Dove, tym razem dla włosów kręconych <3 , bo ta seria pokazała, że Dove naprawdę wie co robi 🙂 .

 

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

2 komentarze

  1. osobiście nie przepadam za produktami Dove. Już kilka podejść robiłam, ale moje ciało i włosy jakoś nie polubiły się z tą marką. 😉

    Post a Reply
    • Moje ciało lubi Dove… fajnie nawilżają, mogę wyjść spod prysznica i nie balsamować się dodatkowo :), choć na ogół i tak to robię 🙂
      A co do włosów? Jak w poście – nie dla mnie (bo zależy mi na lokach), ale ogólnie wrażenia bardzo pozytywne 🙂

      Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × five =

Kingpin Best Deals
%d bloggers like this: