Kingpin Best Deals

Kampania Le Petit Marseillais 2015… czyli cytrusowy raj w łazience !

Niemal rok temu miałam przyjemność zostać Ambasadorką Le Petit Marseillais (#AmbasadorkaLPM) i testować nowości wchodzące na rynek. Pisałam o nich w lipcu 2014 – do testów otrzymałam żel pod prysznic oraz mleczko do ciała, miałam też okazję rozdawać masę próbek tychże produktów i pytać znajome o ich wrażenia – możecie przeczytać o nich w moich lipcowych wpisach.

20150429_172329

W tym roku, również zostałam zaproszona do udziału w Le Petit Marseillais :). Do testów, dla siebie, dostałam 2 cytrusowe, pełnowymiarowe, nowości – żel pod prysznic (400 ml) oraz żel do kąpieli (650 ml). W paczce była również bardzo praktyczna maseczka na oczy, do spania oraz prezenty do rozdania dla nowych testerek.

Dla nowych testerem otrzymałam zestaw próbek do rozdania  – były to dokładnie te same produkty, które moje koleżanki testowały rok temu, więc tym razem musiałam się trochę natrudzić, aby znaleźć nowe testerki, nieznające jeszcze tych produktów LPM 🙂 . Dodatkowo, dziewczyny wybrane przeze mnie dostały również zaproszenia do udziału w przyszłych kampaniach LPM: karty ze specjalnym hasłem: #czekamnanowakampanielpm do użycia przy rejestracji w portalu: ambasadorkalpm.pl.

Kampania Le Petit Marseillais zaczyna dobiegać końca, wiec czas najwyższy na moją opinię dotyczącą otrzymanych do testów nowości oraz relację z wrażeń moich testerek.

Zacznijmy, więc ode mnie 😉 i moich wrażeń z testowania cytrusowych nowości LPM:

Delikatny żel pod prysznic Werbena i Cytryna:

PLUSY:

  • pierwsze, co się rzuca w oczy… nie, nie w oczy, w nos 😉 – to zapach żelu. Natychmiast po otwarciu buteleczki z żelem pod prysznic otacza cytrusowa świeżość. Bardzo intensywny, cytrynowy zapach, z wyczuwalną (rzeczywiście) nutą werbeny. Bardzo świeży, nie słodki, raczej „wytrawny” – według mnie nadałby się nawet dla faceta! Uwielbiam takie zapachy, więc jeszcze przed użyciem żelu byłam zachwycona!
  • konsystencja – klasyczna konsystencja żelu pod prysznic, przejrzystego, w odcieniu nieco żółtawym – nie za rzadki, nie za gęsty, bardzo dobrze wypływa z butelki, nie leje się jak woda i nie wymaga specjalnego wysiłku, aby go z butelki wydobyć 😉
  • użycie – żel nieco się pieni, ale niezbyt intensywnie. ja to akurat lubię, nie przepadam za produktami pod prysznic, które tworzą ogromne ilości piany. Po użyciu żelu skóra jest miękka i niewysuszona – ma się uczucie czystości, świeżości i miękkości i o ile nie jesteście posiadaczkami bardzo suchej skóry, sądzę, że (przynajmniej od czasu do czasu) będziecie mogły obyć się bez balsamu do ciała, po prysznicu z żelem LPM Werbena i Cytryna!

NEUTRALNIE:

  • opakowanie – według mnie LPM powinno rozważyć zmianę opakowań swoich produktów. Według mnie są zbyt duże, aby wygodnie je trzymać w dłoni pod prysznicem. Poza tym tak ładnie pachnące i miłe dla skóry produkty zasługują według mnie na nieco bardziej elegancie opakowania. Standardowa buteleczka z niezbyt wysokiej jakości tworzywa po prostu nie pasuje … Warto może rozważyć opakowanie w innym kształcie, może takie pozwalające na zawieszenie żelu pod prysznicem?

MINUSY:

  • to może być zaskoczenie, ale minusem dla mnie był zapach żelu… nie jego nuta zapachowa ale trwałość, a właściwie jej całkowity brak. Już w trakcie mycia, zapach ulatnia się i po zakończonym prysznicu nie zostaje na skórze ani ślad cytrusowego aromatu. Może dla Pań używających balsamów i perfum w innych gamach zapachowych to będzie plus (nie będzie się gryzło), ale ja lubię cytrusy i liczyłam na ciało pachnące cytryną przez dłuższy czas… szkoda 🙁

Podsumowując – nowy żel mi się podobał. Był przyjemny w użyciu, cudownie pachniał i pozostawiał skórę miękką i niewysuszoną. Szkoda, że zapach się nie utrzymuje i ogromna szkoda, że LPM nie przygotowało całej linii produktów w tym zapachu – balsam do ciała o zapachu cytryny w werbeną byłby dla mnie idealnym wykończeniem porannego prysznica!

Delikatny żel 2 w 1: pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut:

PLUSY:

  • zapach – znowu genialnie cytrusowy, intensywny zapach. Aż zaprasza aby zanurzyć się w kąpieli… Ja kąpieli nie brałam, bo w łazience mam kabinę prysznicową, ale testowałam pod prysznicem 🙂
  • konsystencja – bez większej różnicy w stosunku do żelu „cytryna i werbena” – przejrzysty, lejący, nie płynie jak woda i nie jest trudny do wylania z butelki. Standard.
  • użycie – ten żel określany jest jako żel do kąpieli i pod prysznic, spodziewałam się więc znacznie większej „pienistości”. Nic bardziej mylnego. OK, możliwe, że pieni się nieco bardziej niż cytrynowy, ale różnica jest naprawdę niewielka. Więc pod prysznicem sprawdza się świetnie, ale mam obawy co do kąpieli – nie liczyłabym zbytnio na zanurzenie się w gęstej pachnącej pianie, bo nie zauważyłam, aby żel miał takie właściwości ;-). Także po użyciu żelu „pomarańcza grejpfrut” skóra jest miękka i niewysuszona, można bez obaw sięgać zarówno po jeden jak i drugi produkt LPM.

NEUTRALNIE:

  • opakowanie – ponieważ ten żel ma służyć również jako płyn do kąpieli, to opakowanie jest znacznie większe. I musze przyznać, że dla mnie było ono mocno niewygodne, szczególnie podczas stosowania pod prysznicem. Już przy „cytrynie i werbenie” miałam wątpliwości czy to najlepszy „design” buteleczki żelu pod prysznic, zaś przy ogromnej butli „pomarańczy i grejpfruta” używanie tego opakowania pod prysznicem jest po prostu bardzo niewygodne 🙁 . Lepiej kupować (o ile są dostępne?) mniejsze buteleczki, jeśli ktoś planuje  pomarańczowo-grejpfrutowy prysznic…

MINUSY:

  • w przypadku żelu „pomarańcza i grejpfrut” spotkało mnie to samo rozczarowanie zapachowe, co przy „cytrynie” – cudowny aromat z buteleczki rozwiewał się już podczas pierwszych chwil mycia i nie zostawał na skórze. Także ten żel nie ma odpowiednika w postaci mleczka do ciała, więc można zapomnieć o roztaczaniu zapachu cytrusów dookoła siebie… wielka szkoda.

Podsumowując – żel pomarańcza i grejpfrut również mi się podobał. Był tak samo przyjemny (choć dużo miej wygodny) przyjemny w użyciu jak jego „cytrynowy brat” – świetnie pachniał i także pozostawiał skórę miękką i niewysuszoną. To naprawdę wielka szkoda, że zapach żeli LMP się nie utrzymuje i ogromna szkoda, że LPM nie przygotowało całej linii produktów w tym zapachu – sądzę, że marketingowcy LMP powinni poważeni rozważyć wprowadzenie na rynek całych linii zapachowych, a nie pojedynczych produktów!

A teraz pora na kilka cytatów z moich testerek, które do dyspozycji dostały próbki żelu pod prysznic o zapachu kwiatu pomarańczy oraz mleczka do ciała o zapachu waniliowym:

Przy użyciu żelu pod prysznic osobiście uważam, że zapach mi się nie spodobał. Nie wiem dlaczego. Ma w sobie coś, co z ładnego tonu robi się nieprzyjemny. Takie same odczucia miała moja mama.
Natomiast moja koleżanka stwierdziła, że zapach jest świetny. Bardzo jej się podobał. Niestety wszystkie trzy uznałyśmy, że znika od razu po umyciu. Niestety nie ma efektu utrzymującego zapach na skórze. Jego nawilżające właściwości również nas nie zaspokoiły. Raczej pod tym względem nie stałby się naszym ulubieńcem.

Bardzo ciekawy natomiast okazał się balsam. Po jego zastosowaniu widać było szybkie nawilżenie, jednak nie długotrwałe. Zapach dłużej się utrzymywał przy skórze. Jednak tylko i wyłącznie był możliwy do wyczucia przy bezpośrednim kontakcie z nią. Poza tym zapach balsamu nie przechodził w inny nieciekawy, więc w gruncie rzeczy spodobał się mi jak również mamie.

Jednak osobiście nie zdecydowałybyśmy się na jego kupienie. Zbyt mało pozytywów na naszych skórach w porównaniu do ceny i ogólnego przeświadczenia o świetności produktu. Koleżanka jako typowa sknera oczywiście szuka produktu marzenie i te jak łatwo wywnioskować nie spełniły jej oczekiwań. Również nie jest zachęcona do kupienia produktów LPM.
Myślę, że są to bardzo specyficzne produkty, które muszą bardzo przypaść do gustu poszczególnym osobom. W naszym przypadku niestety produkt nie stanął na wysokości zadania.

Kremowy żel pod prysznic- kwiat pomarańczy. Jestem bardzo zadowolona, skóra została nawilżona, żel bardzo przyjemnie pachnie, dobrze się rozprowadza. Ciało pachnie i jest przyjemnie gładkie kilka godzin po użyciu.
Polecam Mleczko- nie tylko przyjemnie pachnie, dobrze się rozprowadza ale znakomicie wchłania. Nie pozostawia wrażenia tłustej i lepkiej skóry. Po kilkakrotnym stosowaniu wyraźnie widać poprawę skóry, która przyjmuje ładny kolor, jest bardziej elastyczna i miękka.

Żel pomarańcza – jak dla mnie rewelacyjny zapach niespotykany na polskim rynku, na pewno zakupię bo już go uwielbiam, niezwykle wydajny, oryginalny, nawilża i wygładza skórę.
Mleczko niestety nie dla mnie przede wszystkim mdły zapach mleczko utrzymuje się długo na skórze wspaniale nawilża jednak u mnie wywołuje mdłości intensywny zapach wiem, że to wina masła shea bo już miałam kosmetyki z tym składnikie.

Żel rewelacja, delikatny zapach, bardzo wydajny niewielka ilość wystarcza, nieźle się rozprowadza i pieni, na pewno zakupię w przyszłości.
Mleczko rzeczywiście nawilża i utrzymuje się długi czas na skórze, zapach intensywny, nie pozostawia tłustej warstwy, dobrze się wchłania, może zakupię…

Mama po pierwsze była bardzo pozytywnie zaskoczona ze mogła przetestować właśnie te żele. Są one cudowne pachną nieziemsko bardzo długo zapach utrzymuję się na skorze. Nie potrzeba wielkiej ilości bo bardzo dobrze się pienia co jest dodatkowa zaletą starcza na dłużej. Za każdym razem gdy mama używała żelu to czuła się tak jakby wyszła z salonu kosmetycznego a żele zapewniły jej to w domu.
Niestety po moim przyjezdzie do domu ślad o nich zaginął i nawet ich nie spróbowałam na sobie. Ale bardzo się ciesze ze mama skorzystała i była bardzo zadowolona.

O moich wrażeniach dotyczących żelu o zapachu kwiatu pomarańczy oraz waniliowego mleczka do ciała od Le Petit Marseillais możecie przeczytać w zeszłorocznych wpisach, do czego gorąco zachecam.

A ja – bazując na dwuletnich już doświadczeniach – nie mogę już doczekać się kolejnej kampanii LPM… choćby dlatego, że moje zeszłoroczne uwagi najwyraźniej zostały wzięte pod uwagę (?) i wtym roku do testów dostałam produkty zdecydowanie bardziej dopasowane do mnie zapachowo :).

Więc może za rok spotkam się z całą linią zapachową i to w wygodniejszych opakowaniach? Oby…

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − 14 =

%d bloggers like this: