Kiełbasa przedwyborcza, czyli jak Urząd (już po wyborach) uprzyjemnia życie mieszkańcom Saskiej Kępy

Zacznijmy może od cytatu:

Władze dzielnicy nie zrobią niczego bez wiedzy i akceptacji większości mieszkańców.

Tak napisał Urząd Dzielnicy Praga Południe, cytując słowa Burmistrza Tomasza Kucharskiego, w swojej relacji ze spotkania z mieszkańcami Saskiej Kępy, dotyczącego problemów z parkowaniem na rzeczonej Saskiej Kępie. Słowa, które (między innymi) zapewniły Burmistrzowi reelekcję na kolejna kadencję w Urzędzie.

Dlaczego takie spotkanie w ogóle miało miejsce? Przecież wszędzie ciężko jest zaparkować?

Ano dlatego, że jeden z mieszkańców (zapewne mocno zirytowany problemami z parkowaniem u nas, które rzeczywiście są spore) , postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i stworzył petycję skierowaną do Urzędu, w które proponował różne rozwiązania tego problemu. Sprawa dość szybko nabrała rozpędu, nośne hasło („Saska Kępa to nie parking”), którym promowano petycję trafiło nawet do mediów.

Nie wszyscy zgadzali się z postulatami petycji, choć wszyscy zgadzali się z tym, że mamy na Kępie duży problem z parkowaniem. Nie będę tu wnikać w jakość proponowanych w petycji rozwiązań, bo nie o to w tym wpisie chodzi… Kwestia nabrała takiego rozgłosu, że miesiąc przed wyborami przedstawiciele Urzędu uznali za stosowne spotkać się z mieszkańcami Kępy, wysłuchać ich postulatów oraz poinformować o tym co jest możliwe do zrobienia i jakie plany ma Urząd w tej kwestii.

To właśnie na tym spotkaniu, a konkretnie w relacji Urzędu ze spotkania padły cytowane przeze mnie, na początku wpisu, słowa 😉 . Na spotkaniu nie ustalono nic konkretnego, poza tym, że Urząd obiecał „szerokie konsultacje społeczne”, analizę ruchu oraz parkowania na Kępie…
Relacje ze spotkania można (jeśli kogoś to interesuje) przeczytać również na stronach przedstawicieli mieszkańców obecnych na spotkaniu – relacje znajdziecie zarówno w poniższych wpisach, jak i w komentarzach do tychże wpisów:

Obietnice Urzędu z pewnością nie zadowoliły wszystkich mieszkańców, ale rozeszliśmy się w poczuciu bezpieczeństwa (przynajmniej ja), nie obawiając się już o to, że ni z tego, ni z owego na Kępie wprowadzane będą jakieś dziwne i bezsensowne rozwiązania. Wróciłam do domu z przekonaniem, że czekają nas kolejne spotkania, może ankiety, może „referendum”?

Dopiero w toku konsultacji społecznych można będzie znaleźć jakiś kompromis. (…) Mieszkańcy Saskiej Kępy mają zdecydować, czego chcą.

O, jakże się myliłam!

Tuż po wyborach, na stronie inicjatora akcji „Saska Kępa to nie parking”, pojawił się dumny wpis, o „sukcesie” akcji:

Trochę mnie to zaskoczyło, bo przedstawiciele Urzędu na spotkaniu mówili, o tym że niemożliwe jest wprowadzenie zakazu parkowania dla aut bez naklejki… A ponadto,  taki zakaz wydaje się wręcz naruszać podstawowe prawa obywatelskie…
Okazało się, że to nie jedyna zmiana na Kępie, wprowadzona przez Urząd (cichaczem?), bez konsultacji z mieszkańcami, bez poinformowania ich zawczasu, aby mogli do zmiany się przygotować…
W dniu 26/11, z rana, na jednej z bocznych uliczek pojawiły się bowiem znaki … CAŁKOWITEGO zakazu parkowania po jednej stronie ulicy!

W pierwszym momencie myślałam, że to jakiś żart… poważnie… Potem pomyślałam, że po prostu nie zdążono jeszcze zamontować tabliczek „nie dotyczy pojazdów z naklejką SK”… Ale nie… to nie żart, a tabliczki najwyraźniej wcale nie miały się pojawić… Zamiast nich, późnym wieczorem dnia w którym ustawiono znaki, na tejże uliczce pojawił się patrol Straży Miejskiej wlepiający mandaty „nieprawidłowo” zaparkowanym samochodom… Nikt nie wziął pod uwagę tego, że znaki postawiono rano, że kogoś mogło nie być w mieście, że ktoś mógł z jakichś powodów nie móc w ciągu kilku godzin przestawić auta (nota bene, nie bardzo było dokąd, bo skasowano połowę miejsc parkingowych na ulicy :p )… Po prostu wysłano partol, z zaleceniem ukarania źle parkujących…

Więc pytam się niniejszym – drogi Urzędzie, GDZIE konsultacje społeczne? GDZIE informowanie mieszkańców? GDZIE działania mające na celu poprawę sytuacji?
Bo jak na mój gust, to likwidowanie połowy miejsc parkingowych w żaden sposób nie może ułatwić parkowania… Ale może źle myślę? 😉

Tak czy siak, chciałabym wezwać tym artykułem Urząd do „wyspowiadania się” z zamieszczonych „na piśmie” obietnic:

  • „Naczelnik Wydziału Infrastruktury Urzędu Dzielnicy Praga-Południe, Andrzej Wójcik, podkreślił, że bez rzetelnej analizy istniejącego stanu i możliwych, realnych rozwiązań nie można rozpocząć żadnej poważnej inwestycji, która pomogłaby w rozwiązaniu problemu parkowania na Saskiej Kępie. Dlatego w roku 2015 taka analiza powstać musi.”  – Czyżby analiza została już przeprowadzona i znane są jej wyniki, skoro wprowadza się już zakazy parkowania???
  • „Burmistrz T. Kucharski stwierdził, że dyskusja utwierdziła go w przekonaniu, że nie ma idealnego, jedynie słusznego i radykalnego rozwiązania problemu parkowania. Dopiero w toku konsultacji społecznych można będzie znaleźć jakiś kompromis.” – To konsultacje już się odbyły????
  • „Na spotkaniu ustalono plan dalszego działania. Już w listopadzie odbędzie się w Urzędzie Dzielnicy spotykanie z przedstawicielami mieszkańców, na którym podjęta zostanie próba wypracowania odpowiednich założeń do społecznej dyskusji nad zmianą zasad organizacji ruchu na Saskiej Kępie.” – hmm… listopad właśnie się kończy, a ja nie słyszałam o żadnym spotkaniu w Urzędzie…
  • Poza osobistym udziałem w dyskusji i kontaktem z władzami, do dyspozycji zainteresowanych są strony internetowe – Urzędu i różnych organizacji przyjaciół Dzielnicy, fanpage Urzędu na Facebooku i inne. Będzie więc możliwość, by przedstawić swoje poglądy i uzasadnić je. Wszystkie uwagi zostaną wzięte pod uwagę podczas pracy nad zmianami w organizacji ruchu. Władze dzielnicy nie zrobią niczego bez wiedzy i akceptacji większości mieszkańców. – tak… „nic o nas bez nas” … naprawdę?  To czemu nowe zakazy zatrzymywania się i postoju nie były z nikim konsultowane? Wiem, że nie były, bo pytałam sąsiadów, pytałam Samorząd Saskiej Kępy, pytałam Stowarzyszenie Obywatelskie… nikt nic nie wie…  czemu na fanpage Urzędu nie ma możliwości zadania pytania – zablokowana jest możliwość pisana na tablicy fanpage Urzedu?
  • Burmistrz T. Kucharski zgodził się z propozycją pana Grzegorza Jaworskiego, by do działań konsultacyjnych na poziomie Zarządu Dzielnicy włączyć przedstawicieli samorządu. Zaprosił do współpracy w ramach nieformalnego zespołu doradczego także reprezentantów innych grup mieszkańców, m.in. z komitetu pana Niewiadomskiego czy Stowarzyszenia Obywatelskiego. – zaproszenie zaproszeniem, a komunikacji z Urzędu jak nie było tak nie ma… nikt o niczym nie informuje, nikt o nic nie pyta… pięknie 🙂

Miesiąc przedwyborami samorządowymi naobiecywano nam rzetelnych analiz, ścisłej współpracy z mieszkańcami oraz wprowadzania rozwiązań, które poprawią sytuację parkingową na Kępie. 10 dni po wyborach zaczęto kasować kolejne miejsca parkingowe… Miało być tak pięknie, a jest… kiełbasa przedwyborcza 🙁

P.S. Znaki z tabliczkami „nie dotyczy pojazdów z naklejką SK” właśnie usunięto z ulicy Walecznych… ciekawa jestem za ile dni wrócą, ale już bez tabliczek :p

P.S.2 (27/11/2014, godz. 13:30 – Znaki wrócą, bez tabliczek … CZAD! BRAWO Urząd! tak trzymać 😉
(Patrz komentarz „Saska Kępa to nie parking, z godz. mniej więcej 13:20)

 

mapka_ulic_jednokierunkowych-e1378106847927

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve + sixteen =

Kingpin Best Deals
%d bloggers like this: