Kingpin Best Deals

„Paramęt pikczers”, czyli mój box office na lato…

Bardzo dawno, bo od marca, nie było żadnego wpisu „Paramęt Pikczers”, więc czas nadrobić zaległości ;-). Przed Wami mój „boxoffice” na lato:

POLECAM:

SERIALE:

  • Mad Men – ostatni sezon – właśnie zakończyła się w USA emisja ostatniego już sezonu, jednego z moich ulubionych seriali… serialu nie fantastycznego (w sensie gatunku), ale mimo wszystko fantastycznego, bo po prostu świetnego. Ok, nie wszystkie sezony są równe, ale z dużą przyjemnością oglądałam całe 7 sezonów i przyznam, że będzie mi brakować bohaterów Mad Men.
  • The Missing – absolutnie genialny serial kryminalny. Od razu zaznaczę, że raczej dla ludzi o mocnych nerwach… szczególnie uczulam rodziców, zwłaszcza małych dzieci – można się naprawdę zdenerwować i przejąć, ja w każdym razie oglądałam z dużym napięciem i w nerwach… będzie kolejny sezon, prawdopodobnie jesienią…
  • The Following – kolejny serial kryminalny, tym razem nieco inny… coś dla „wielbicieli” psychopatycznych przestępców ;-). Bardzo fajna (moim zdaniem) rola starszawego już Kevina Bacon-a. Do dyspozycji mamy już 3 sezony, mnie się podobały, aczkolwiek szału nie było.
  • Poldark – to cos dla pań 😀 … szczególnie dla młodszych pań 😉 … bardzo fajny serial kostiumowy, z romansem w tle… taka Jane Austen, tylko w górniczej Kornwalii… Ogromnie mi się podobał, bardzo dobrze zrealizowany, przyjemni bohaterowie, śliczne widoczki… nie mogę doczekać się kolejnego sezonu (w odróżnieniu od innego serialu kostiumowego, który wylądował w „Nie polecam”, niżej) !
  • Broadchurch – kolejny serial kryminalny… oglądałam kilka lat temu na BBC i odkryłam, że nakręcono kolejny sezon i w planach jest następny. Mnie się bardzo podoba, świetni bohaterowie, gorąco polecam.
  • iZombie – odświeżająco inny serial o zombiakach. Zabawny, dowcipny z fajnymi bohaterami. Lekka, łatwa i przyjemna rozrywka. Zapowiedziano już kolejny sezon, co mnie ogromnie cieszy!
  • Agents of S.H.I.E.L.D. – wszystko przez Wiedźmę na Orbicie… tyle o tym pisała, że w końcu zdecydowałam się obejrzeć, mimo iż jestem całkowicie nie komiksowa, nie czytywałam i nie czytam nadal historyjek obrazkowych i szczerze mówiąc nie cierpię wszelkich Batman-ów, Superman-ów i innych Spiderman-ów (filmów) … ale czego się nie robi, gdy ktoś czyje zdanie cenisz tak strasznie się zachwyca 😉 … wzięłam się więc za ten Marvel-owski serial i … wciągnęło jak bagno 😀 ! Obejrzałam oba nakręcone już sezony i wściekłam się, że kolejny najwcześniej jesienią… więc potem poszłam za ciosem i zaczęłam oglądać inne produkcje telewizyjne ze świata Marvel-a…
  • The Flash – kolejny Marvel… też zabawny, też lekki, może szału nie było, ale oglądało się prawie tak przyjemnie jak Agentów SHIELD… bardzo mi się podobały nawiązania do Arrow-a i pojawianie się we Flashu bohaterów z tej serii… Arrow-a co prawda całego nie obejrzałam, bo znudził mnie w pewnym momencie (dla mnie był ciut za bardzo „na poważnie”), ale zdążyłam polubić Felicity i Oliviera, wiec epizody z ich udziałem we Flashu to miły akcent :).

FILMY:

  • Ex Machina – SF… bardzo dobre SF… nie kosmiczne (moje ulubione), ale i tak świetne! Nie będę pisać o czym żeby nie spoilować, dodam tylko, że tak jak nie przepadam za „otwartymi” zakończeniami filmów, tak tu bardzo mi się ono podobało… i mam wielką nadzieję, że to było po prostu dobre zakończenie, a nie „przepustka” do nakręcenia kolejnego filmu i stworzenia cyklu… bo moim zdaniem to zepsuje wszystko – tak jak jest świetnie!
  • Jupiter Ascending – nie przepadam za produkcjami Braci Wachowskich, uważam, że zazwyczaj jest to przerost formy nad treścią, wiec byłam nastawiona bardzo, ale to bardzo sceptycznie… i może dobrze, bo rozczarowałam się ze wszech miar pozytywnie 🙂 . Niepoważny film, żartobliwy nieco, piękny wizualnie, przyjemny w oglądaniu. To co było zaskakujące, to fakt iż przez cały film miałam silne uczucie deja vu – jakbym go już kiedyś widziała… i do tej pory nie mogę do końca rozkminić czemu… Fajne, podobało mi się, polecam.
  • Knowing – kolejny SF… z Nicholasem Cage w roli głównej… może bez jakiegoś strasznego szału, ale ogląda się przyjemnie, niezłe jako film „rodzinny”… i zupełnie jak w Ex Machina – bardzo bym chciała, aby była to zamknięta całość, aby nikt nie wpadł na „genialny” pomysł zrobienia z tego „cyklu”…
  • The little death – Uwaga, uwaga – film dla dorosłych raczej 😉 … przezabawny film o … seksie… nie napiszę nic więcej, bo nie chcę nikomu spoilować, ale dodam, że mnie się ogromnie podobał, obśmiałam się kilka razy wręcz do łez… wg mnie w dobrym guście, lekki, zabawny… spotkałam się jednak z opiniami całkowicie odmiennymi, więc chyba warto ocenić samemu :p
  • 50 shades of Grey – odczekałam aż skończy się „szał” na film i w końcu obejrzałam i ja… i nie rozumiem… nie rozumiem czemu to był taki „skandal”, czemu ludzie się oburzali… nie jest to zdecydowanie ani porno, ani nawet za bardzo film erotyczny… są sceny seksu, ale w żadnym wypadku nie gorszące… ogólnie przyzwoite oglądadło, bez szału, ale też nie gniot…

NIE POLECAM:

FLIMY:

  • Chappie – żeby „nie było” – mojemu B. bardzo się podobało i uważa, że zabawne i fajne… dla mnie gniot jakich mało, a konieczność słuchania południowoafrykańskiego angielskiego była katorgą… zdecydowanie nie polecam.
  • Robot Overlords – sądziłam, że to będzie fajny SF… ewentualnie lekki film dla całej rodziny… gra Gillian Anderson, wiec byłam ciekawa… no i już wiem, że to kolejny nisko-, bardzo niskobudżetowy gniot, który należy omijać szerokim łukiem. Bo w odróżnieniu od wielu innych filmów niskobudżetowych, ten nie ma ani dobrego scenariusza, ani fajnych bohaterów, dialogi są równie żywe i wiarygodne jak w przedstawieniu przedszkolnym, a efekty specjalne… matko boska! :p

SERIALE:

  • The Messengers – od razu przyznaję „bez bicia” – obejrzałam tylko 2 odcinki… bo nie zdzierżyłam 😉
  • Olympus – serial dla młodzieży… i może nie powinien lądować w „nie polecam”, ale mnie okrutnie rozczarował, obejrzałam 2 odcinki i porzuciłam… za bardzo dla młodzieży jak dla mnie i już.
  • Outlander – w odróżnieniu od wspomnianego w „Polecam” Poldarka, Outlander to gniot. Kretyński scenariusz (mógłby być niezły, bo pomysł choć banalny dałby się zrealizować sensownie, tylko niestety scenarzysta nie dał rady), „kartonowi” bohaterowie, dialogi jak z jasełek i niezrozumiała ilość scen erotycznych wpychanych na siłę, gdzie się da… chyba, żeby przyciągnąć widownię, bo niektóre sceny są dość śmiałe, ale w 99,99% są zbędne, nie pasują do akcji i nic, ale to nic, nie wnoszą… porzuciłam w połowie 2-go sezonu z niejakim obrzydzeniem 😉 wcale nie wynikającym ze zgorszenia wszechobecną erotyką tylko żenująco niskim poziomem „dzieła”.

Co poza tym?

Sprawdzam właśnie Game of Thrones (jak każdy chyba 😉 ) oraz seriale: Wayward Pines, Crisis, Daredevil i Agent Carter… Czekam na kilka premier kinowych – znajdziecie je na mojej liście wyczekiwanych  – zachęcam do śledzenia tablicy – wrzucam tam wyczekiwane przeze mnie filmy i seriale, z datami ich „release” o ile je już znam.

http://messages.365greetings.com/quotes/famous-movie-quotes.html

http://messages.365greetings.com/quotes/famous-movie-quotes.html

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

six + eleven =

%d bloggers like this: