Serowa Serenada…

W kwietniu, zostałam zaproszona do kolejnej kampanii Streetcom. Tym razem była to kampania sera Salami od Serenada, produkowanego przez Spółdzielczą Mleczarnię Spomlek.

Swoją paczkę ambasadorki, tym razem, odebrałam osobiście w centrum handlowym. Wbrew moim obawom, odbiór obył się sprawnie, szybko, bez kolejki (y) .

A oto co było w paczce:

  • 8 opakowań sera Salami w plasterkach
  • ulotki informacyjne do rozdania – dla moich przyjaciół, sąsiadów, gości…
  • okragłe opakowanie na ser – do przełożenia ze standardowgo opakowania foliowego,
  • książeczka z praktycznymi przepisami kucharskimi na dania z serem Serenada,
  • torba izotermiczna, w którą wszystko było zapakowane.
20150426_140738

Paczka ambasadorki Serenada

Moje dotychczasowe działania w kampanii mogliście śledzić na facebooku i instagramie :), ale już czas napisać nieco więcej o kampanii i oczywiście o samym serze 🙂 .

Przechodzimy zatem do sera i moich wrażeń. Najpierw – co o swoim serze pisze producent?

Ser Salami Serenada to…  ser dojrzewający o łagodnym, aromatycznym i subtelnym smaku. Jest to ser kanapkowy produkowany z myślą o Konsumentach preferujących produkty łagodne, przeznaczone dla całej rodziny. Szczególnie lubiany przez dzieci…

A co sądzę ja, moja rodzina i znajomi?

Ser jedliśmy zarówno na zimno, jak i na ciepło – niektóre z przygotowywanych przeze mnie dań (ciepłych) mogliście obejrzeć na zdjęciach, na fanpage. Najwięcej jednak było po prostu zwykłych kanapek :).

  • Mój syn, na własne życzenie, codziennie (!) dostawał do szkoły kanapki z salami do Serenady. On od razu pokochał ser – dla niego śmietankowy, delikatny smak, to jest dokładnie to co lubi w serach żółtych.
  • Mój B. również uwielbia salami od Serenady. Jest to jego ulubiony ser.
  • Jesli chodzi o mnie – salami smakowało mi, ale nie oszalałam na jego punkcie. Ja zdecydowanie wolę sery o znacznie bardziej wyrazistym smaku.

Salami od Serenady wypadło u mnie w domu bardzo dobrze. Nadaje się nie tylko do kanapek, ale świetnie sprawdza się w daniach ciepłych.

Ser bardzo dobrze się rozpuszcza w wysokiej temperaturze i nieco ciągnie, zaś stygnąc (bądź po dłuższym pieczeniu) zamienia się w smaczną, kruchą „skorupkę”, na przykład na zapiekankach.

Znajomi częstowani przeze mnie daniami z salami od Serenady wypowiadali się o nich bardzo pochlebnie 🙂 .

B.t.w. – przy zdjeciach moich potraw na fanpage, możecie znaleźć „zgrubne” przepisy, jeśli chcielibyście coś sami przetestować.

Co sądzę o samej kampanii?

Kampania mi się podobała. To fajna odmiana, móc wypróbować smaczny produkt kulinarny, a niekoniecznie kolejny krem czy tusz ;-).

Zawartość paczki była nieźle przygotowana – ser w ilości wystarczającej na poczęstowanie sporej ilości osób. Bardzo fajnym pomysłem było dołączenie do paczki książki z przepisami. Ja co prawda z niej nie korzystałam, ale jestem pewna, że inni chętnie do niej sięgneli. Dlatego zamieszczam dla Was zdjęcia przepisów z tejże ksiązki, do wykorzystania lub dla inspiracji.

Paczka ambasadorki miała jednak również pewne wady.

  • Po pierwsze – dużym rozczarowaniem był fakt, iż w paczce było 8 opakowań identycznego, „podstawowego”, sera salami, podczas gdy w informacjach dla ambasadorki można było przeczytać o nowych jego smakach, które pojawiły się na rynku… moim zdaniem to błąd.
  • Po drugie – pudełko na ser. Na początku bardzo mi się spodobał ten pomysł i natychmiast przełożyłam pierwszą paczkę, do okrągłego pudełka. Niestety, już po kilku dniach, zrezygnowałam z korzystania z niego – ser okropnie się w nim „poci”, na dnie pudełka zbierają się wręcz krople wody, co źle wpływa na przechowywanie sera… Wydaje mi sie,  że sam pomysł pudełka jest niezły, ale chyba powinno być ono zrobione z innego materiału, oddychającego, aby ser nie pocił się i nie pleśniał… Pudełko na ser zachowałam i znajdę dla niego zapewne inne zastosowanie, ale sera nie będę w nim trzymać 😉 .

Podsumowując – kampania Salami Serenada ze Streetcom była przyjemnością. Dostaliśmy do degustowania bardzo smaczny ser, mieliśmy pretekst, aby spotykać się ze znajomymi przy smakołykach. Czegóż chcieć więcej? 🙂

A co po kampanii?

Po kampanii, ser Salami Serenada, na stałe już będzie gościł w naszej lodówce, bo moi Panowie go wprost uwielbiają! A ja nadal będę jadać swoje, ostrzejsze w smaku, sery ;-), ale dla Panów Salami Serenada w domu musi być!

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twenty − 10 =

Kingpin Best Deals
%d bloggers like this: