Kingpin Best Deals

Sylwestrowe SOS, czyli fotoodmładzanie skóry laserem IPL

Niedawno wygrałam w konkursie zabieg fotoodmładzania skóry laserem IPL.

Konkurs przeprowadzał salon piekności na Saskiej Kępie, z którego usług jeszcze nie korzystałam, więc zgłosiłam się do konkursu licząc na to, że bedę miała okazję poznać Saska Studio i opowiedzieć Wam o nim oraz o zabiegu.

Nie przeliczylam się, okazało się bowiem, że (chyba?) wszystkie fanki Studia obawiały się zabiegu, nikt poza mną się nie zgłosił więc wygrałam walkowerem 😉 . Jak dla mnie bomba, choć właścicielka salonu zapewne nie była zbyt szczęśliwa, że promocja konkursowa nie wyszła. Ale cóż… najwyraźniej nagroda wywoływała obawy fanek i tylko ja byłam „odważna”.

Jak sie powiedziało A, trzeba powiedzieć B – w miniony piątek odwiedziłam salon i zrobiłam sobie to fotoodmładzanie.

Saska Studio mieści się na Saskiej Kępie – no dobra, na nowej Saskiej Kępie, za kładką, nad Biedronką, na ulicy Saskiej. To niewielki, salon fryzjersko-kosmetyczny, prowadzony przez bardzo miłą Panią Żanetę, która miałam okazję poznać, bo to ona przeprowadzała na mnie zabieg.

10419505_1533563200220066_7884908961010192537_n  10408104_1533563213553398_599133901626991655_n  10404113_1533563223553397_8406727743332749457_n  10730911_1533563186886734_7503090833109114146_n

Podczas telefonicznej rezewacji zabiegu upewniłam się czy muszę w jakiś sposób się do niego przygotowywać i dowiedziałam się, że nic nie musze robić specjalnego, wcześniej. Super 🙂 .

Kiedy przybyłam na zabieg zostałam najpierw odpytana o stan mojego zdrowia – aktualne i przebyte choroby, alergie, problemy skórne itp. Ponieważ nic mi nie dolegało, ani nie było żadnych przeciwwskazań, przeszłyśmy do pomieszczenia z leżanką i oddałam się w ręce kosmetyczki.

I tu wypada chyba dodać kilka słów o tym co mi robiono, czyli na czym generalnie polega zabieg, kiedy i po co go stosować i jakie daje rezultaty, przynajmniej z założenia:

Fotoodmładzanie to zabieg który, w zależności od użytej długości fal,  ujednolica kolor skóry, poprawia napięcie i elastyczność. Zabieg IPL można stosować nie tylko na twarz – wskazaniami do zabiegu moga być:

  • zwiotczenie skóry
  • płytkie zmarszczki
  • rozszerzone pory
  • przebarwienia starcze ( twarz, dłonie, dekolt )
  • zróżnicowany koloryt skóry
  • przebarwienia posłoneczne
  • piegi
  • teleangiektazja
  • trądzik różowaty
  • rumień

Jak odbywa się zabieg i jakie daje rezultaty:

Często wystarczy jeden zabieg aby uzyskać efekty, choć w przypadku starszej skóry z poważniejszymi problemami, rezultaty widoczne sa podobno dopiero po przynajmniej 5 zabiegach.

Zalecana seria to 5 zabiegów – 1 co tydzień, a później kolejne 5 – 1 co 2 tygodnie.

Zabieg polega na zastosowaniu światła IPL w skórę, które (pod wpływem temperatury) skraca i skraca/napina włókna kolagenowe, dzięki czemu skóra staje się jędrniejsza i  bardziej elastyczna, możliwe jest również ściągnięcie rozszerzonych porów czy likwidacja przebarwień bądź zamknięcie naczynek. Skóra poddana zabiegowi fotoodmładzania w efekcie staje się ogólnie młodsza, kolorystycznie ujednolicona, bardziej naprężona, wyglądająca zdrowo i młodo.

Jak zachowuje się skóra po zabiegu?

Po zabiegu laserem IPL może wystąpić rumień, delikatna opuchlizna, jednak wszystkie te objawy szybko ustępują. Mogą zdarzyć się przypadki złuszczania się naskórka, po kilku dniach od zabiegu.

A jak było u mnie?

Oczywiście na samo początek – oczyszczenie skóry przed zabiegiem. Następnie całą twarz pokryto mi żelem ochronnym/chłodzącym, mającym na celu zneutralizować wysoką temperaturę, którą osiąga światło lasera – celem jest zastosowanie lasera wewnątrz, na włókna kolagenowe w skórze, a nie poparzenie wierzchnich warstw skóry i naskórka 🙂 .

Następnie laser – do mojej twarzy przykładana była (z delikatnym naciskiem, raz przy razie, miejsce koło miejsca) głowica lasera.

Efekt był dość ciekawy – mimo zamkniętych oczu, nawet gdy głowica znajdowała się na wysokości mojej szczęki, w oczach miałam kolorowe błyski, za każdym razem gdy kosmetyczka „strzelała” światłem laserowym w moją skórę.

Zabieg nie jest bolesny, nie jest nieprzyjenmy, choć spodziewam się, że przy niedokładnie zabezpieczonej skórze może powodować spory dyskomfort, szczypanie czy ból, z powodu temperatury jaką ma światło laserowe.

Zabieg na samą twarz, taki jak był zastosowany u mnie, jest krótki, trwa około 15-20 minut.

Potem już tylko oczyszczenie skóry z żelu, nałożenie ampułki nawilżającej oraz kremu i zalecenia do pielęgnacji skóry, po zabiegu, w domu. Ponieważ zabieg polega na działaniu intensywnego światła na skórę i może wysuszać skórę, jak intensywne opalanie, to zalecenia sa dość proste – nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać. W przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów (szczypanie, nadmierne napięcie, łuszczenie skóry) wystarczy potraktować skórę preparatami normalnie używanymi przy łagodzeniu oparzeń słonecznych i wszystko powinno wrócić do normy.

Szybko, przyjemnie, bezproblemowo… No a teraz czas na to, na co wszystkie czekacie zapewne, czyli czy mi to coś zrobiło?

Po pierwsze – w moim przypadku nie było w zasadzie mowy o niepokojących objawach bezpośrednio po zabiegu. Zaraz po nim wygladałam jak po zwykłej wizycie u kosmetyczki, a właściwie nawet lepiej, bo nie było mowy o żadnych zaczerwienieniach czy opuchliźnie.

Po drugie – pierwszego dnia, kilka godzin po zabiegu, odczuwałam delikatne szczypanie skóry, jak po pierwszym wiosennym opalaniu, gdy za długo siedzimy na słońcu po długiej przerwie. Wzięłam więc sobie do serca zalecenia pozabiegowe i całe 2 dni nie robiłam nic inego, jak tylko nawilżałam swoją skórę i odżywiałam ją – co kilka godzin na twarz leciało serum hialuronowe Gracia (pomyślałam sobie, że dołożenie skórze kwasu hialuronowego nie zaszkodzi, a może wzmoże efekt?) oraz krem nawilżający Clarins Hydra Quench a na noc serum Vichy LiftActive oraz moja ukochana maska Sampar So Much to Dew, bo chciałam upewnić się, że nic mi nie będzie z twarzy schodzić 😉 .

Po trzecie – już pierwszego dnia po zabiegu, z samego rana, zauważyłam zmianę! Najpierw sądziłam, że coś sobie wmawiam, ale gdy potwierdził mi to mój B. oraz moja mama, którą odwiedziłam wczoraj, to uznałam, że nie ma co czekać z recenzją, tylko trzeba pisać już, na gorąco 🙂 .

Moja twarz zmieniła się już po pierwszym zabiegu. Nie jest to zmiana spektakularna, nie miałam bowiem jakichś głębokich zmarszczek czy strasznych problemów, które mogłyby zniknąć i spowodować bardzo widoczną poprawę. Tym nie mniej widzę różnicę – skóra jest wyraźnie bardziej napięta, jakby nieco „podniesiona” (lifting?), delikatnie zmienił się na również jej kolor. Poprawił się owal twarzy i ogólnie odnoszę wrażenie, że odmłodniałam 😀 . No dobra, stara nie jestem, ale młoda też już nie, a teraz mam wrażenie, że jednak jestem młodsza 🙂 .

 

Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać zabieg fotoodmładzania laserem IPL.

Według mnie – dobrze przeprowadzony – to fajna alternatywa do innych zabiegów odmładzających/odświeżających. U mnie dał efekt już po pierwszym zastosowaniu, efekt jakiego sie nie spodziewałam. Spodobało mi się to co zrobił z moją twarzą i wydaje mi się, że może to być fajny pomysł na przygotowanie się przed Sylwestrem!

Nie jest tani – zabieg na samą twarz to wydatek około 100 zł, ale według mnie byłoby to bardzo dobrze wydane 100 zł 🙂 .

A Saska Studio? Moje doświadczenie z laserem i ogólne wrażenie z salonu jest bardzo pozytywne. Na tyle pozytywne, że planuję wybrać się tam ponownie, żeby zrobić sobie włosy – chce mieć sombre, o którym pisałam kiedyś na fanpage… A jeśli skądś wytrzasnę dodatkowe fundusze, to z pewnością skorzystam jeszcze z kolejnego zabiegu IPL  i najprawdopodobniej z innych zabiegów ksmetycznych w Saska Studio!

Polecam i salon i zabieg!

 

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 − 1 =

%d bloggers like this: