Kingpin Best Deals

Szczęśliwego Nowego Roku!

Święta, święta i … po świętach.

To było pierwsze Boże Narodzenie w historii blogu.

Nie było żadnych wpisów (poza życzeniami dla Was) świątecznych w zasadzie, nie robiłam listy życzeń/marzeń/prezentów, nie robiłam wpisów z przepisami świątecznymi, nie opisywałam właściwie tego jak wyglądają moje święta… Ok, trochę notek na te tematy pojawiało się na moim fejsie, ale nie było tego na tyle dużo, żeby zrobić z nich porządny post. Więc święta były okresem „bezpostowym” 😉 .

I po świętach, na blogu też posucha…

No bo jak tu pisać porządny post, kiedy jestem w trakcie kampanii „Ambasadorka Aussie”, właśnie dopiero testuję kremy Norel wygrane tuż przed Wigilią i ogólnie wszystko mam „w trakcie”.

Remont też (nadal :p ) „w trakcie”, ale posunął się o tyle, że dzień po świętach nabyliśmy z B. wykładzinę do dużego, sypialni i na korytarz. I czeka sobie spokojnie w piwnicy na wolniejszy czas, aby można było ją położyć.

Filmowo i książkowo oraz geekowo nie ma też nic „dłuższego” do napisania na razie, posty dopiero się piszą i będa gotowe za jakiś czas…

Wpisu sylwestrowego, poza niniejszym, również nie planuję, bo szczegóły moich przygotowań sylwestrowych lecą na bieżąco na fanpage – tam można podglądać jak się szykuję, co robię do jedzenia i ogólnie jaki jest plan na dzisiejszy wieczór.

A plan jest identyczny jak rok temu, czyli: filmowy wieczór w domu, z moim B. oraz z Młodym, przy własnoręcznie zrobinym przeze mnie sushi oraz innych smakołykach. Tuż przed północą, zakładamy ciepłe buty, kurtki, czapki i rękawiczki, bierzemy szampana (no, dobra, nie szampana tylko nasze ukochane Martini Asti), własne petardy oraz aparat i lecimy pod Stadion Narodowy oglądać pokaz ogni sztucznych, strzelać własnymi petardami i pić wino musujące, z innymi sąsiadami oraz połową miasta 😉 .

A potem, do domku, zgrać focie, wrzucić na portal saskokępski (i może tu?) i z powrotem świętować z filmami i obżeraniem się… świętować podwójnie bo 1 stycznia są urodziny mojego najwspanialszego B.! <3

Więc ten wpis jest wpisem sybmolicznym, żeby zakończyć ten rok również tu, na blogu. I tak naprawdę nie jest o niczym innym, jak o tym czego sobie i Wam życzę na kolejny rok.

Sobie życzę, aby rok był udany, po prostu. Aby był przynajmniej taki jak końcówka mijającego, kiedy zdecydowanie „coś się ruszyło”, zaczeło być lepiej pod każdym względem. I życzę sobie, abym ciut mniej obijała się na blogu, bo chyba powinnam pisac więcej… ?

Wam zaś życzę, aby spełniły się Wasze marzenia, abyście zrealizowali swoje noworoczne postanowienia (ja ich nie robię, to moje coroczne, noworoczne postanowienie :p ), abyście za 365 dni mogli bez żadnych watpliwości powiedzieć „to był udany rok!”.

 

1523339_732291610117400_2020774366_o

 

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 + 15 =

%d bloggers like this: