Kingpin Best Deals

Windsor Palace Hotel – rajskie miejsce nad Zalewem

Śledzący bloga wiedzą doskonale, że jesteśmy w trakcie rozgrzebanego, przeprowadzanego własnymi siłami remontu mieszkania i każdą wolną chwilę powinniśmy poświęcać na prace w domu, żeby w końcu zamknąć ten ciągnący się już dość długo projekt.  Ale wiadomo jak to jest – im dłużej coś trwa, tym mniej zapału i sił. I czasem naprawdę trzeba odpocząć, bo inaczej człowiek po prostu nie da rady skończyć tego co zaczął, a przynajmniej nie z zadowalającym rezultatami, tylko „na odwal”, byle szybciej.

Skoro więc nadarzyła się okazja, porzuciliśmy pędzle, wałki, farbę i wiertarkę na rzecz całodniowego wypoczynku nad wodą i wczoraj ruszyliśmy całą rodziną bawić się na pikniku rodzinnym organizowanym przez Windsor Palace Hotel & Conference Center**** . Hotel zorganizował piknik rodzinny dla wąskiego grona swoich klientów i zaprosił ich z całymi rodzinami, obiecując wspaniały wypoczynek, pyszne jedzenie oraz masę atrakcji dla dorosłych oraz dla dzieci.

My (ja, B. oraz nasz Młody) nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji odwiedzić hotelu, choćby z racji tego, że znajduje się nad Zalewem Zegrzyńskim, a my mieszkamy w Warszawie, więc każda wizyta nad Zalewem kończy się powrotem do domu, a nie nocowaniem w hotelu – to za blisko domu, żeby zostawać na noc 🙂 .

Wybraliśmy się więc na piknik całą rodziną, z moja mamą, która była jednym z gości zaproszonych przez hotel. Ruszaliśmy z mieszanymi uczuciami, bo na ogół takie imprezy okazują się być masowymi spędami, z łomoczącą muzyką, tłumami i kolejkami do wszystkiego. Ale postanowiliśmy spróbować, założywszy, że w razie czego uciekniemy po cichutku i skoczymy na rybę z grilla gdzieś nad Zalewem :p .

Jak się bawiliśmy?

Hotel stanął na wysokości zadania i to w sposób, który zrobił na mnie spore wrażenie. Impreza była przygotowana z dużym rozmachem, a jednocześnie grono zaproszonych gości naprawdę kameralne, dzięki czemu nie było mowy o staniu w kolejkach do czegokolwiek, nie było łomoczącej muzyki, wyjących dzieciaków (za dużo atrakcji miały żeby wyć 😉 ) ani niczego co mogłoby popsuć ten piękny, wrześniowy dzień.

Podczas pikniku zwiedziliśmy hotel – bardzo sympatyczny, w stylu pałacowym, ze świetną infrastruktura konferencyjną (po salach konferencyjnych przewlókł nas B., który jako informatyk, zajmujący się m.in. opieką informatyczną w obiektach hotelowych, był bardzo zainteresowany jak w Windsorze wygląda infrastruktura konferencyjna) oraz restauracyjną. Następnie w restauracji hotelowej zjedliśmy pyszny, bufetowy lunch – mnie najbardziej smakowały rybne przystawki, klasyczna sałata z gorgonzolą, gruszką i orzechami włoskimi oraz pstrąg w sosie z porów, zaś B. i Młody zachwycali się gulaszem wołowym „z darami lasu”.  To był sam początek naszego pikniku i tak zajęliśmy się pałaszowaniem tych pyszności, że ani mi w głowie nie postało, żeby cyknąć fotki :p .

Po lunchu i kawie, z pysznymi deserami, ruszyliśmy na spacer po terenach hotelowych położonych w pięknym lesie, w którym znajdowała się masa atrakcji dla dzieci –  dmuchane zamki, zorbing, wata cukrowa i wiele, wiele innych. Spacer doprowadził nas na polanę nad samym Zalewem gdzie, poza przystanią, na której można było skorzystać z przejażdżki motorówkami po Zalewie oraz rejsu żaglówką, znaleźliśmy także strzelnice dla gości (łuki, proce, wiatrówki, pistolety), quady, matę i kostiumy do sumo oraz …

This slideshow requires JavaScript.

… oraz … kolejne miejsca z jedzeniem 🙂 –  nad wodą można było spróbować prawdziwej „wojskowej” grochówki oraz bigosu z kuchni polowej. W pobliżu była również stacja z pizzą i makaronami  przygotowywanymi na miejscu, na życzenie.

Poza tym na terenie hotelowym była jeszcze masa innych atrakcji – kiełbaski z grilla i ogródek piwny, przeróżne gry i zabawy dla dzieciaków, za dużo tego, aby wszystko tu wymienić 🙂 .

Spędziliśmy wspaniały dzień!

Postrzelaliśmy wszyscy na strzelnicy, przejechaliśmy się motorówką po Zalewie – nie mam z niej zdjęć, bo motorówka tak podskakiwała pędząc po falach, że bałam się iż telefon wyląduje w wodzie :p .

Spróbowaliśmy pysznego jedzenia i wypoczęliśmy w cudownym lesie. Nie było tłumów, nie było kolejek (no może poza miejscem z pizzą, gdzie wszystkie dzieciaki ciągnęły rodziców 😉 ).

Ze sporym żalem, ale cudownie zrelaksowani, około 18:00 pożegnaliśmy się z hotelem  i wróciliśmy do domu.

Jeśli czegoś żałuję, to tego, że tak zajęliśmy się relaksowaniem, iż całkowicie zapomnieliśmy o zbieraniu kuponów konkursowych w czasie pikniku i nie wzięliśmy w ogóle udziału w losowaniu fajnych nagród, na zakończenie. Szkoda 🙁

Tak czy siak, to był wspaniały dzień i jeśli jeszcze kiedykolwiek będziemy mieć okazję, aby uczestniczyć w imprezie organizowanej przez Windsor Palace Hotel & Conference Center****  z całą pewnością skorzystamy z zaproszenia, bo wczorajsza impreza należała do tych z gatunku GENIALNA! Wszystko na wysokim poziomie, a jednocześnie bez tłumów – idealny wprost wypoczynek w miejscu naprawdę godnym polecenia!

windsor2

Kingpin Best Deals

Author: slightlyGEEK.pl

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × 4 =

%d bloggers like this: